Wiadomości
Donald Tusk i jego trampkarze przy pomocy rezerwowych graczy z PSL i RPP dali ludziom, w tym swoim własnym wyborcom, w mordę. Bo tylko tak można nazwać uchwalenie „reformy” emerytalnej pomimo sprzeciwu ogromnej większości społeczeństwa. Premier pokazał, że będzie rządził jak mu się podoba a każdy, kto ma inną wizję Polski niż on sam może mu nadmuchać. Przepraszam za dosłowność, ale nie znajduję po prostu innego określenia na butę, pychę i arogancję szefa rządu. Czekam tylko kiedy Słońce Peru niczym Król Słońce zakrzyknie „Państwo to ja!”. Po głosowaniu emerytalnym jestem gotów się założyć, że w zaciszu gabinetu już to zrobił a przed kamerami udaje głupiego tylko dlatego, żeby nie narazić się na oskarżenie o „łamanie standardów demokracji”. Co prawda prawie wszystkie już dawno zostały złamane, jednak oficjalnie wciąż mamy wybrany „demokratycznie” parlament, który może się postawić zapędom satrapy. Teoretycznie, bo jak jest w rzeczywistości każdy widzi: posłowie zamiast reprezentować Nar