Waszczykowski: Tusk nie rozumie polityki międzynarodowej, Sikorski się do niego dopasowuje
Czy żyjemy w świecie mitów o skuteczności polskiej prezydencji, polskiej polityki zagranicznej?
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Czy żyjemy w świecie mitów o skuteczności polskiej prezydencji, polskiej polityki zagranicznej?
„Code Blue” zachwycił publiczność w wielu europejskich krajach. Polscy krytycy rozpływają się w zachwytach nad obrazem Polki. „Bohaterką filmu jest Marian (Bien de Moor), pielęgniarka pracująca na oddziale paliatywnym. Matka śmierć. Dla pacjentów potrafi być czuła i delikatna. Dla siebie jest przede wszystkim okrutna. Zakaziła zdrowe organy. Egzystencjalna gangrena dopada ją każdego dnia.[…] Marian mieszka w luksusowym apartamencie ze zniewalającym widokiem, wnętrza jej domu są schludne, minimalistyczne, gustownie urządzone, tylko gdzieniegdzie kłębią się nierozpakowane kartony, a zamiast łóżka widzimy zdezelowany materac. Chwilowy luksus, wieczna depresja. Code Blue”- pisze Łukasz Maciejewski w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. „Marian gładzi ich zimne dłonie, zabiera pacjentom prywatne grzebienie z puklami siwych włosów, dotyka przedmioty, pieści w dłoniach. Ale im bardziej jest czuła na zapachy funeralne, tym gwałtowniej pożąda ścieku w życiu. Interesują ją tylko mocne akty. Poniżenie, g
Gdy Komisja Europejska zajęta jest obroną rzekomo zagrożonej wolności słowa na Węgrzech, polskie władze właśnie rozprawiają się, i to całkiem na realnie – a nie tylko w umysłach lewicowych intelektualistów – z jednym z ostatnich niezależnych od władzy głosów w przestrzeni mediów elektronicznych. Telewizja Trwam, choć daleko jej do zasięgu TVN czy Polsatu okazała się na tyle dużym zagrożeniem dla dominującego przekazu medialnego, że zdecydowano się potwierdzić odmowną decyzję w sprawie jej obecności na platformie cyfrowej. I nie pomogły nawet apele rady stałej Konferencji Episkopatu Polski.
„Konferencje służyły opozycji, żeby walnąć w Tuska. Co mówili Kaczyński i Ziobro? Że Tusk jest winien i ma odejść. (...) Ten samolot w ogóle nie powinien startować z Warszawy. A jeżeli wystartował, to nie powinien lądować w Smoleńsku. Bez względu na to czy Błasik stał tyłem, przodem, siedział mówił, czy nic nie mówił” - komentuje Paradowska w TOKFM. „Od wczoraj trwa szaleństwo z rehabilitacją generała. Ale przecież nikt mu nie zarzucał, że kazał lądować. Wszyscy żądają przeprosin dla wdowy po gen. Błasika. Ja uważam, że przeprosić przede wszystkim powinni ci, którzy zorganizowali ten lot” - dodaje gwiazda „Polityki”.
O przyznanie Telewizji Trwam koncesji na cyfrowe nadawanie naziemne apelowała między innymi Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski. W poniedziałek biskupi uznali, że „wykluczenie stacji o charakterze religijnym w procesie koncesyjnym narusza zasadę pluralizmu oraz równości wobec prawa tym bardziej, że większość mieszkańców naszego kraju to katolicy, którzy powinni mieć zapewniony swobodny dostęp do programów TV Trwam w systemie naziemnej telewizji cyfrowej”. Głos duchownych nie pomógł jednak mediom ojca Rydzyka.
Ogromnie źle się stało, że nie doszło do dialogu pomiędzy ks. Natankiem a kurią krakowską, ponieważ to bardziej konflikt personalny, aniżeli ideowy. Ponadto, możliwe było porozumienie z ks. Natankiem – oczywiście, obie strony musiałaby wykazać ku temu swoją dobrą wolę, ale to kuria krakowska powinna znaleźć drogę pojednania. Zaś to, co było do tej pory, to jedynie obrzucanie się oświadczeniami, wyciąganie coraz cięższych dział. To do niczego nie prowadzi, tylko zaognia konflikt.
Marta Brzezińska: Co się dziś działo w siedzibie przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie?
Tornielli zaznacza, że pierwsza odpowiedź, która dotarła do Watykanu 21 grudnia ub. roku uznana została za niewystarczającą. Dlatego Kongregacja Nauki Wiary poprosiła stojącego na czele Bractwa bp. Bernarda Fellay’a o sformułowanie odpowiedzi na nowo, uznając, że pierwsza odpowiedź miała charakter „dokumentacji”. Drugi tekst jest bardziej zwięzły i jest obecnie bacznie studiowany przez konsultorów Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”. Jak twierdzi włoski watykanista proces ten będzie wymagał sporo czasu.
Pomysł obarczenia winą generała Błasika był chłodną kalkulacją rosyjskiego lobby. Zachowanie pilotów i samolotu na podstawie dostępnych danych było niewytłumaczalne. Niewytłumaczalne, o ile nie uwzględnić działania osób trzecich. Trzeba więc było stworzyć uzasadnienie dla faktu, że piloci, widząc zbliżającą się ziemię, nie poderwali na czas samolotu. Po pierwsze, należało pokazać, że nie korzystali z właściwego wysokościomierza, a więc byli źle wyszkoleni. Głos osoby, która odczytała właściwą wysokość, musiał więc pochodzić spoza załogi. Wtedy było możliwe, że piloci go nie usłyszeli.
I niestety nie jest to przesada. Palikot i Nowicka proponują w zgłoszonym przez siebie projekcie, by szpital przedstawiał listę lekarzy, którzy odmawiają zabijania dzieci. I choć ten zapis ma także dobrą stronę, bowiem pozwala jasno określić, kto z ginekologów jest rzeczywiście lekarzem (to znaczy respektuje sięgającą starożytności zasadę, że celem medycyny jest leczenia, a nie zabijanie), a kto dorzuca do zakresu swoich zadań także usługi płatnego (a niekiedy refundowanego) zabójcy, to jednocześnie sprawia on, że utrudnione zostaje korzystanie z fundamentalnego prawa lekarza do wolności sumienia.
Stronę na Facebooku o nazwie "Beautiful and Bald Barbie! Let's see if we can get it made" czyli "Piękna i łysa Barbie! Zobaczmy, czy możemy sprawić, że powstanie" założono ponad dwa tygodnie temu. Zgromadziła już ponad 120 tys. tysięcy fanów. Celem twórców strony i zarazem akcji społecznej jest próba przekonania producentów lalek Barbie (firmy Mattel) do masowej produkcji łysej lalki Barbie.
Współczesnym Niemcom bliżej jest dzisiaj do azjatyckiego Dalai Lamy niż do ich rodaka Benedykta XVI. Tę osobliwą prawdę o naszych zachodnich sąsiadach podał tamtejszy tygodnik Stern. Jak wykazały przeprowadzone przez to czasopismo badania Dalai Lama jest wzorem dla niemal 70 procent Niemców, podczas gdy Benedykt XVI jedynie dla 32. Co ciekawe, największym autorytetem dla rodaków Papieża jest murzyński przywódca z RPA Nelson Mandela. Osobliwe jest również to, że Niemcy o wiele wyżej cenią prezydenta USA niż własnych przywódców. Barack Obama to wzór dla dwóch trzecich niemieckiego społeczeństwa, podczas gdy kanclerz Angela Merkel dla co drugiego, a prezydent Christian Wulff zaledwie dla co piątego Niemca. Jak podkreśla tygodnik Stern, w Niemczech minął już okres dumy z własnego Papieża, właściwy dla pierwszych lat pontyfikatu.
Fronda.pl: W internecie mnożą się usługi wróżbiarskie. Za odpowiednią opłatą można zdjąć z siebie klątwę czy rzucić urok na wroga. Takie praktyki są skuteczne?
Pani Ewa Błasik z nazwiska wymienia dziś osoby, które działały na szkodę jej męża. Czy oni się na tyle skompromitowali, że nie powinni już dalej zabierać głosu jako eksperci od lotnictwa?
- Dlaczego niektórzy tak histerycznie reagują na wersję o zamachu, tego nie rozumiem. Dlaczego na przykład ktoś z Zielonej Góry pisze, że zagazowałby wszystkich mówiących o zamachu? Co mu właściwie szkodzi, gdyby to był zamach? Jaką on poniesie z tego powodu szkodę? (...) Jaki interes mają ci ludzie, by zaciemniać tę sprawę? Lęk przed PiS-em nie tłumaczy tego do końca - mówi wdowa po Tomaszu Mercie.