Czarnecki: Gdyby nie "ziobryści", mielibyśmy Polaka na fotelu wiceszefa PE
Znaczący wpływ na wynik głosowania miał fakt odejścia pod koniec ubiegłego roku czterech polskich posłów z frakcji EKR, co oczywiście wywołało olbrzymie emocje wśród naszych brytyjskich i czeskich kolegów oraz posłów z innych frakcji. Jestem przekonany, że gdyby nie to, prof. Ryszard Legutko zostałby wiceszefem PE, bo została wcześniej taka umowa podjęta. Ci, którzy głosowali przeciw prof. Legutko przyznawali później, że uwawiali się z frakcją, która liczyła dziesięciu europosłów, a teraz zostało nas sześciu, więc umowa jest nieważna.