Wiadomości
Łatwo jest sprawdzić czy ktoś łamie prawo, postępuje głupio lub mądrze, kłamie lub nie, działa na korzyść swoich bliźnich albo nie, i czy jest politycznym lizusem, czy też gotów jest pójść pod prąd, także własnego środowiska. Wystarczy poczytać, z kimś porozmawiać, zastanowić się, przeanalizować. Ale, żeby potępiać za brak etyki, niemoralność, to trzeba mieć wyjątkowe predyspozycje. Trzeba, w zatomizowanym świecie, w którym funkcjonują dziesiątki kodeksów etycznych i dylematów moralnych, znać rozwiązanie każdego z nich. Trzeba chyba do tego być nieskalanym. Nie dość tego, trzeba mieć tego własnego nieskalania i skalania innych pełną świadomość. Szczęście, że takich nadludzi nam dziś nie brakuje, szczególnie w naszej branży. Dali oni o sobie gromko znać po samobójstwie - niesamobójstwie poznańskiego prokuratora wojskowego i potępili dziennikarzy, którzy tą sensacją „się żywili”.