Redakcja Fronda.pl

Autor

Redakcja Fronda.pl

Redakcja

Migrated legacy fallback author.

Artykułów: 229466

Nergal dziękuje uniwersytetom

Wiadomości

Nergal dziękuje uniwersytetom

- Na koniec chciałem w imieniu swoim i całego Behemoth serdecznie podziękować rektorom uniwersytetów (do których należały niektóre z klubów, w których graliśmy), którzy pokazali wielką klasę nie uginając się pod naciskami grup religijnych tak usilnie starających się odwołać nasze koncerty. Cudownie jest widzieć jak inteligencja i logika wygrywa z zabobonem i fanatyzmem. Chwała wolności! - napisał Darski na stronie internetowej zespołu.

Horubała: Nie będę współpracował z „Uważam Rze”

Wiadomości

Horubała: Nie będę współpracował z „Uważam Rze”

- Fenomenem „Uważam Rze” było to, że duża grupa mogła traktować to miejsce jak własne. Chcę ocalić dobre wspomnienia o istnieniu forum pisania o kulturze bez wikłania się w jakieś układy. Teraz zaczyna się jakaś mętna sytuacja z tygodnikiem i moje pisanie mogłoby być odbierane jako element tej niejasnej gry. Ten tygodnik był unikatowy, tworzony przez grupę ludzi, którzy mogli wypowiadać się o świecie w sposób swobodny i nieskrępowany. Postanowiłem przerwać współpracę, bo nie uważam już tego miejsca za własne – dodaje Horubała.

Tnijcie się, tnijcie, a PO zbuduje sobie prawicę

Wiadomości

Tnijcie się, tnijcie, a PO zbuduje sobie prawicę

Spór między Zbigniewem Ziobrą a Jarosławem Kaczyńskim nie ma podstaw ideowych. Nie jest tak, że po jednej stronie jest bardziej konserwatywny i katolicki Ziobro, a po drugiej ostrożniejszy w tych sprawach Jarosław Kaczyński. Nie jest też na odwrót. Zwyczajnie po jednej stronie jest lider partii, który ma jakiś zaskakujący dar zrażania do siebie swoich współpracowników (co pokazują kolejne odejścia), a po drugiej młodszy wilczek, który głodny jest kariery i ma dość ulegania silniejszemu w stadzie. Dlaczego teraz? Bo Ziobro musiał mieć świadomość (jeśli do mnie dochodziły takie głosy, to i on musiał się spodziewać), że nadejdzie dla niego trudny czas obrabiania, a może i spychania na margines. I to zarówno jego samego, jak i jego ludzi. W takiej sytuacji postanowił zawalczyć, licząc się z tym, że może zostać wypchnięty z partii wraz ze swoimi ludźmi.

Adamski: Religijny supermarket zabija prawdę

Wiadomości

Adamski: Religijny supermarket zabija prawdę

- Cierpią z powodu Jego braku, poszukując tego, co prawdziwe i dobre, wewnętrznie są na drodze ku Niemu. Są „pielgrzymami prawdy, pielgrzymami pokoju”. Zadają pytania zarówno jednej, jak i drugiej stronie. Odbierają walczącym ateistom ich fałszywą pewność, z jaką uznają się za wiedzących, że Bóg nie istnieje, i zachęcają ich, by nie byli ludźmi polemizującymi, ale by stawali się tymi, którzy poszukują, którzy nie tracą nadziei, że prawda istnieje i że możemy i powinniśmy czynnie nią żyć. Zwracają się jednak również do wyznawców religii, aby nie traktowali Boga jak własność, która do nich należy do tego stopnia, że mogą czuć się upoważnieni do przemocy wobec innych. Te osoby szukają prawdy, szukają prawdziwego Boga, którego obraz nierzadko jest ukryty z powodu sposobu, w jaki religie częstokroć są praktykowane. To, że oni nie są w stanie odnaleźć Boga zależy również od wierzących, którzy mają zredukowany albo wypaczony obraz Boga. W ten sposób ich walka wewnętrzna i ich dociekliwość są

Pierwsi winni z aborcyjnego "Domu horroru"

Rodzina

Pierwsi winni z aborcyjnego "Domu horroru"

Na początku tego roku informowaliśmy o tym, że lekarz ( nie posiadał nawet uprawnień ginekologa) z Filadelfii Kermit Gosnell zabił 7 urodzonych dzieci. Ponadto jest odpowiedzialny za śmierć jednej z kobiet, gdyż przedawkował jej środki przeciwbólowe. Sprawa wyszła na jaw, gdyż podejrzewano, że klinice aborcyjnej nadużywa się środków znieczulających. Kontrola przeszła najśmielsze oczekiwania: „klinika” wyglądała jak przeniesiona z drastycznego horroru – wszędzie leżały worki foliowe z fragmentami ciał zamordowanych dzieci. Ponadto budynek śmierdział kocimi odchodami, zaś w różnych miejscach leżały zakrwawione koce.

Lewacy chcą zrobić rozróbę w Warszawie

Wiadomości

Lewacy chcą zrobić rozróbę w Warszawie

Niemieccy anarchiści i lewacy cieszą się złą sławą i bardzo często uczestniczą w ulicznych rozruchach. W lutym tego roku ponad 3 tys. zjechało do Drezna, by zablokować marsz neonazistów. Skończyło się na tym, że obrzucono policjantów kamieniami i butelkami, demolowano sklepy i samochody. 82 funkcjonariuszy zostało rannych. W zeszłym roku sprowokowali z kolei walki z policją w Berlinie i Hamburgu - pobili blisko 100 funkcjonariuszy. „Rzeczpospolita” do zamknięcia numeru nie dostała odpowiedzi jak policja zamierza się przygotować na ewentualność zamieszek. ABW zapewnia jednak, że sprawą się interesuje. Ale "ze względu na ograniczenia natury prawnej" – jak mówi płk Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska – nie może zdradzić szczegółów.

Jaka będzie "Rzeczpospolita" pod nowym kierownictwem?

Wiadomości

Jaka będzie "Rzeczpospolita" pod nowym kierownictwem?

„Rzeczpospolita”, niezależnie, czy w debacie toczonej na tradycyjnych kolumnach, w Internecie czy na tabletach i w telefonach, będzie wierna konserwatywno-liberalnym ideałom. Pewnie pozostaniemy w tym trochę osamotnieni. Ale z pełnym przekonaniem idziemy pod prąd głównego nurtu lewicujących dziś mediów. Tak rozumiemy nasze logo i tytuł gazety- pisze Wróblewski.

Dziecięcy smak w puszce

Rodzina

Dziecięcy smak w puszce

O sprawie poinformowała organizacja Children of God. Rok temu PepsiCo zawarła 4-letnią umowę z firmą Senomyx, która miała opracować formułę, pozwalającą dłużej utrzymać moc substancji słodzących napojów PepsiCo. Korporacja przeznaczyła na badania 30 milionów dolarów. Przeciwnicy aborcji wezwali firmy Senomyx i PepsiCo do rezygnacji z doświadczeń z użyciem linii komórek pochodzących z abortowanych dzieci. Na wnioski organizacji Children of God odpowiedzieli przedstawiciele PepsiCo, którzy tłumaczyli, że nowa technologia, której opracowaniem zajmuje się Senomyx, ma pozwolić obniżyć kaloryczność napoi i poprawić ich smak.

Zabił niemal stu nienarodzonych ludzi. Dostał 4.5 roku

Rodzina

Zabił niemal stu nienarodzonych ludzi. Dostał 4.5 roku

Andrzej K. ginekolog, który zabił 97 dzieci odpowiadał również za poświadczanie nieprawdy w dokumentacji medycznej i wstawianie lewych zwolnień lekarskich. Wyrok jest prawomocny. Andrzej K., który nie przyznaje się do winy, zapowiada złożenie kasacji do Sądu Najwyższego. Według ustaleń postępowania, do nielegalnych „zabiegów” w gabinecie Andrzeja K. dochodziło od 2001 r. Śledztwo w tej sprawie wszczęto w lutym 2007 r. po doniesieniu partnera jednej z kobiet, która zdecydowała się na zabicie swojego dziecka nienarodzonego.

Robaczewski o spotkaniu w Asyżu: Tylko Chrystus daje pokój

Kościół

Robaczewski o spotkaniu w Asyżu: Tylko Chrystus daje pokój

Żyjemy w świecie, który jest przesycony relatywizmem i który wyrugował spośród swoich pojęć prawdę i dobro, jako stałe punkty odniesienia i drogowskazy ludzkiego działania. Właśnie w takim świecie żyjemy i musimy stawiać sobie pytanie, czy tego rodzaju inicjatywy, jak zwoływanie przywódców religijnych do Asyżu, nie umacniają tego relatywizmu i tego chaosu, który nam towarzyszy i który jest bez wątpienia przyczyną współczesnego kryzysu moralnego. Dlatego katolik stawia sobie pytanie: czy Kościół, będąc depozytariuszem jedynej prawdy, i Ojciec Święty, będąc Wikariuszem Jezusa Chrystusa - przez Którego jedynie pokój na świat przychodzi - zwołując takie wydarzenie, nie rezygnuje z szansy ukazania Chrystusa, jako tej jedynej Prawdy, prowadzącej do pokoju i do zbawienia?

O. Zioła: W Asyżu nie było i nie ma żadnego synkretyzmu

Kościół

O. Zioła: W Asyżu nie było i nie ma żadnego synkretyzmu

Modlitwa o pokój jest cały czas zadana każdemu z nas, każdemu człowiekowi na świecie, bez różnicy, czy jest chrześcijaninem, żydem, muzułmaninem, hinduistą, czy wyznawcą innej religii. Cały czas ta modlitwa i staranie się o pokój jest aktualne. I chodzi tu o pokój nie tylko między narodami, ale także w sercach ludzkich, w rodzinach, w życiu codziennym. Myślę, że to ogromne spotkanie, jakie dzisiaj się tu odbywa, jest takim płomieniem dla tego świata, wskazującym, żeby codziennie na nowo starać się o ten pokój.

Wolski: „Rzeczpospolita” będzie bardziej politycznie poprawna

Wiadomości

Wolski: „Rzeczpospolita” będzie bardziej politycznie poprawna

- Nie potrafię do końca określić, które media są dziś platformerskie, które lewicowe czy salonowe. Te trzy grupy łączy jednak jedno: „antypisizm”. Wielu jednak dziennikarzy zaklasyfikowanych jako bardzo pisowskich ma duży dystans do tej formacji. Oni po prostu nie są w obozie politycznej poprawności. A temu obozowi chodzi o to, aby już niczego poza nim nie było. To jest jak mainstream kontra reszta świata. Reszcie trzeba odebrać głos. „Rzeczpospolita” będzie teraz przechodzić na taką stronę. Oczywiście przy zachowaniu pewnych dekoracyjnych ról, jak pozostawienie kilku publicystów.

Protesty przeciwko Nergalowi sukcesem!

Wiadomości

Protesty przeciwko Nergalowi sukcesem!

Mimo że - jak niedawno podały media - prezes TVP Juliusz Braun zaczął najwyraźniej mięknąć pod naporem maili od zwolenników Nergala, sam muzyk i jego znajomi zdają się sugerować, że jego przygoda z „The Voice of Poland” zakończy się wraz z obecną edycją programu. - Mimo że po stronie Adama opowiedziały się tysiące ludzi, które chciałaby zobaczyć go w kolejnej edycji show, to on sam nie zamierza walczyć z telewizją. Jest tym zmęczony - zdradziła gazecie „Fakt” osoba z otoczenia Darskiego. Wypowiedź ta potwierdza to, o czym Nergal mówił parę dni temu w rozmowie z RMF FM: „Znowu ta sama reakcja, z którą nie mogę sobie dać rady, że jestem postrzegany jako kompletny barbarzyńca. A przecież tak nie jest”.

Semka: Słodzenie odwołania Lisickiego

Wiadomości

Semka: Słodzenie odwołania Lisickiego

Dzisiaj zdarzyła się rzecz nieładna. Demonstracyjnie przedstawiono straty spółki Presspublica i połączono to z informacjami o odwołaniu Pawła Lisickiego i zrobiono tak aby powstało wrażenie jakby miało to związek z odwołaniem Pawła Lisickiego. W ten sposób wywołano wrażenie, jakby istniał jakiś związek między tymi wydarzeniami. A przecież wiadomo, że straty są dzisiaj problemem większości mediów. Bardzo osłabiony jest rynek reklam i spadają nakłady prasy papaierowej. Jestem przekonany, że gdyby nie praca Pawła Lisickiego to straty Presspubliki byłyby o wiele wyższe.

Terlikowski: System został domknięty

Wiadomości

Terlikowski: System został domknięty

Decyzja o odwołaniu Pawła Lisickiego z funkcji redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i zapowiedziane już odejście z funkcji naczelnego tygodnika „Uważam Rze” - symbolicznie kończą okres względnego otwarcia polskiego rynku mainstreamowych mediów. Nie ma już telewizji, nie ma dzienników, nie ma świeckich tygodników. Tomasz Wróblewski nie jest oczywiście najgorszym z możliwych następców Pawła Liciskiego. Jako naczelny „Newsweeka” dopuszczał na jego łamy różne opcje. Nie zmienia to jednak faktu, że wchodzi do „Rzeczpospolitej” w konkretnym momencie, w konkretnej potrzebie i w zastępstwie konkretnego człowieka. Nie daje to wielkich nadziei na możliwość kontynuacji dotychczasowej, czy nawet lekko złagodzonej linii redakcyjnej. Ale chciałbym się mylić.