Wielka Brytania: Putin jest osobiście odpowiedzialny za otrucie Skripala
Brytyjski minister Ben Wallace oświadczył, że Putin ponosi osobistą odpowiedzialność za otrucie Skripala – informuje The Guardian.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Brytyjski minister Ben Wallace oświadczył, że Putin ponosi osobistą odpowiedzialność za otrucie Skripala – informuje The Guardian.
,,Moskwa wróży zerwanie porozumień mińskich. W każdej chwili może dojść do eskalacji trwającego od czterech lat konfliktu'' - pisze na łamach ,,Rzeczpospolitej'' Rusłan Szoszyn.
Pod takim tytułem w gazecie „Kommiersant” ukazał się w środę artykuł, który wskazuje, że „maleje atrakcyjność białoruskiego rynku dla „Gazpromu”. Dziennik ocenia, że w 2022 roku, gdy budowana na Grodzieńszczyźnie za rosyjskie pieniądze elektrownia atomowa w Ostrowcu zostanie w pełni uruchomiona, Białoruś może zmniejszyć ilość kupowanego od Rosji gazu o 3,5 miliarda metrów sześciennych rocznie.
"Wiem, że w tej misji uczestniczyli oficerowie GRU na służbie. To nie byli emerytowani funkcjonariusze ani ludzie działający na własną rękę, ale wykonawcy misji zleconej przez agencję wywiadowczą" - mówił Ben Wallace brytyjski wiceminister spraw wewnętrznych.
„Skazany Sencow powinien sam zwrócić się z pismem o ułaskawienia do prezydenta Federacji Rosyjskiej” – tak uzasadniła odrzucenie wniosku o ułaskawienie porwanego na Krymie i skazanego na 20 lat kolonii karnej na Syberii ukraińskiego reżysera komisja do spraw ułaskawień Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego. W sierpniu wniosek został skierowany z administracji prezydenta do władz okręgu do rozpatrzenia, ale już wtedy podano w uzasadnieniu, że Sencow sam powinien zwrócić się ułaskawienie.
"Społeczność międzynarodowa powinna zwiększyć presję na Rosję, aby zapobiec wybuchowi wojny, którą może rozpętać rosyjski prezydent Władimir Putin" – oświadczył podczas transmisji na na kanale telewizyjnym ATR przewodniczący Medżlisu Narodu Krymskotatarskiego Refat Czubarow.
Media informują, że rosyjskie lotnictwo rozpoczęło bombardowanie pozycji sił opozycyjnych wobec syryjskiego dyktatora w prowincji Idlib. Akcja Rosjan, wraz z rozpoczętymi w ubiegłym tygodniu manewrami morskimi we wschodniej części Morza Śródziemnego z pewnością przyczyni się do wzrostu napięcia w regionie. Tym bardziej, że Waszyngton przestrzegał, zarówno Damaszek, jak i Moskwę przed rozpoczęciem działań zbrojnych, a siły powietrzne Izraela już ostrzelały pozycje wojsk Asada na północy kraju. Agencje informują też o tym, że na Morze Śródziemne właśnie wpłynęła amerykańska łódź podwodna wyposażona w rakiety typu Tomahawk, co odczytuje się, jako przygotowanie do możliwego uderzenia. Rozpoczęcie działań zbrojnych trzeba odczytywać między innymi w kategoriach zwiększenia nacisku na Europę, którą Putin chce skłonić do finansowania projektów odbudowy Syrii i uznania de facto, że krajem rządził będzie Asad. Ale też wyraźnie widać, że ostatnie zabiegi rosyjskiego prezydenta, a mam na myśli roz
Stanowisko to będzie się nazywało zastępca dowódcy do spraw wojskowo-politycznych. Oficerowie zajmować się będą patriotycznym wychowaniem żołnierzy.
Rosyjska agencja informacyjna „Nezigar”, która od pewnego czasu dużo uwagi poświecą tematyce białoruskiej, po raz kolejny nie szczędzi słów krytyki pod adresem sąsiadki. Tym razem dostaje się nowemu premierowi Białorusi Siegiejowi Rumasowi.
Po walkach w Donbasie strona rosyjska podaje zaniżone liczby na temat ofiar po swojej stronie albo w ogóle nie podaje żadnych informacji. Wychodząc z takiego założenia,Anatolij Sztefan, oficer 53. Brygady Zmechanizowanej ukraińskiej armii na podstawie analizy portali społecznościowych sam wyliczył liczbę żołnierzy rosyjskich wojsk hybrydowych, którzy zginęli w Donbasie w tym roku.
Szczyt w Helsinkach nie tylko nie przyniósł przełomu w stosunkach Rosji z USA, nie tylko ich nie poprawił, ale wręcz pogłębił kryzys. Szczyt ani nie przyniósł resetu, ani zniesienia sankcji, ani nie zablokował przyjmowania kolejnych. Fatalna postawa Donalda Trumpa dała paliwo krytykom Rosji w USA i uruchomiła kolejne antyrosyjskie kroki, w tym sankcje. Stanowcza polityka USA po Helsinkach dała z kolei paliwo rosyjskim przeciwnikom prób poprawy relacji z USA. Wzmacnia „partię wojny” w Moskwie. Putin wykorzystał fakt długiej rozmowy w cztery oczy i późniejsze sugestie, niedopowiedzenia i mało fortunne wypowiedzi Trumpa na konferencji prasowej, by rozwinąć informacyjną ofensywę w pierwszych dniach po szczycie. Rosjanie wykorzystali konsternację po drugiej stronie. Narzucili własną interpretację, mówiąc o rzekomych ustaleniach z Trumpem. Choć z każdym kolejnym tygodniem okazywało się, że żadnych ustaleń nie ma. Helsinki pokazują jednak możliwości rosyjskie w obszarze prowadzenia wojny info
Coraz więcej wskazuje na to, że już w pierwszych dniach września rozpocznie się ofensywa sił Baszara el-Asada i jego sprzymierzeńców na prowincję Idlib. Widać to szczególnie po zachowaniu władz rosyjskich: wojskowych i dyplomatycznych. W pierwszym tygodniu września w pobliżu wybrzeży Syrii mają się odbyć na zaskakująco wielką skalę ćwiczenia rosyjskiej floty wojennej. Tak dużej liczby okrętów rosyjskich nie było tu od początku operacji syryjskiej. Jednocześnie najwyżsi urzędnicy z Moskwy zaczęli bardzo dużo i stanowczo mówić o konieczności rozwiązania „problemu bastionu rebelii”. Rosjanie ostrzegają też przed mieszaniem się w tę sprawę Amerykanów i szykują grunt pod użycie broni chemicznej.
W opublikowanych w sierpniu przez Rosyjski Urząd Statystyczny danych o produkcie krajowym brutto pojawił się tajny rozdział, w którym ukryto dane o zbrojeniach i udziale w nich efektów pracy intelektualnej na co przeznaczone jest 4,7% budżetu.
Na polecenie prezydenta Putina w weekend do Doniecka udała się grupa rosyjskich śledczych, którzy mają na miejscu wyjaśnić wszystkie okoliczności zamachu na szefa samozwańczej Republiki Donieckiej.
Wszystko zaczyna układać się w jeden, ale niestety bardzo niebezpieczny i groźny scenariusz. Wczorajszy zamach na szefa samozwańczej Donieckiej republiki, oraz to, co wydarzyło się w Konstantynopolu i wcześniejsze rozmowy z Mińskiem wskazują, że w Moskwie zdecydowano o scenariuszu siłowego rozwiązania sporów z Kijowem, a przynajmniej znacznej eskalacji napięcia, co zapewne ma przygotować zapowiedziane po spotkaniu Putin – Merkel rozmowy w tzw. formacie mińskim.