Wiadomości
Reforma systemów podatkowych, które dziś służą ograbianiu obywateli i zamianie ich w rzeszę niewolników systemu to absolutna konieczność. Szkoda tylko, że pani kanclerz nie zauważyła też potrzeby ograniczenia rozrośniętej ponad miarę biurokracji, która pożera własnego żywiciela. Przykro, że najpotężniejsza kobieta w Europie nie dostrzega konieczności likwidacji socjalu, który wychowuje rzesze darmozjadów żerujących na uczciwej pracy ludzi płacących podatki. Ponadto, nauczeni smutnym doświadczeniem, obawiamy się, że pod słowami „reforma systemów podatkowych” kryje się tylko i wyłącznie wzrost obciążeń, a pod „inwestowaniem w edukację” sprytnie zakamuflowano pranie mózgów. Ale cóż, to właśnie ci uzależnieni od przywilejów socjalnych ludzie decydują przy urnie o dalszym losie prominentnych polityków, a nikt sam siebie na bruk nie wywali przecież. Nie mamy zatem żadnych złudzeń i o przywróceniu normalności nawet marzyć się nie ośmielamy.