Wiadomości
W normalnym i cywilizowanym świecie wariatów się leczy, a tych najgroźniejszych po prostu izoluje. Ale okazuje się, że nie wszędzie i nie zawsze. Ale czy tylko idzie o szaleńców? Masakra w amerykańskiej szkole jest czymś strasznym i zdumiewającym. Bo oto słyszymy od czasu do czasu, że w tym najbogatszym kraju świata, w kraju wolnej gospodarki, wolności rynkowej i wielu udogodnień socjalnych pojawiają się coraz częściej szaleńcy. Aby wspomnieć o mordzie w szkole amiszowskiej, strzałach w kinie i teraz to ohydne morderstwo dzieci i nauczycielek. A wcześniej zbrodnia na World Trade Center, której dokonali wychowani i wykarmieni w Ameryce bandyci.