Wiadomości
Nie pamiętam już, kto pierwszy publicznie wyraził tę ideę, dość że w 2009 roku szereg osób życia społecznego (min. Maciej Drygas, Andrzej Friszke, Zbigniew Gluza, Zbigniew Janas, Marek Nowakowski, Bogdan Rymanowski i Piotr Zaremba) wystosowało list otwarty do prezydent m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz i ówczesnego ministra sportu i turystyki Mirosława Drzewieckiego w sprawie nadania budowanemu stadionowi imienia Siwca. Jaki cel, poza uhonorowaniem pamięci o czynie b. żołnierza Armii Krajowej miałaby ta inicjatywa? Przede wszystkim chodziłoby o przypomnienie Światu o okresie zniewolenia Europy Środkowej przez Sowietów i o dążeniu tej części kontynentu do wolności i demokracji, a także ukazanie polskich tradycji solidarnościowych ze słynnym "za wolność naszą i waszą". Kolejną sprawą, równie ważną, byłoby zaakcentowanie dobrych stosunków Rzplitej z Republiką Czeską (w której nota bene Siwiec jest bardziej czczony niż w swojej ojczyźnie), a trzeba tu przypomnieć, że relacje z Pragą n