Wiadomości
Wszystko zaczęło się od wczorajszego wystąpienia Roberta Biedronia na trybunie sejmowej. Biedroń, broniąc Wandy Nowickiej, powiedział, że jej oponenci używają metod „poniżej pasa”. Sala wybuchła śmiechem, a uśmiechnięty poseł Palikota kontynuował: „Z tym poniżej chciałem wytłumaczyć, że zbyt często zaglądacie poniżej pasa. Nie wy jesteście od tego, żeby pytać co ludzie robią poniżej pasa”. Wystąpienie Biedronia skomentował Stefan Niesiołowski i Julia Pitera, która powiedziała w Tok FM: „ Ja jestem trzecią kadencję posłem i sobie nie życzę, by tego typu teksty padały z trybuny sejmowej! Chodziły teksty ostre, ludzie się krytykują, a czasem nawet obrażają. Ale to przekroczyło wszelkie możliwe granice!”. Niesiołowski dodał, że Biedroń celowo prowokował posłów „głupimi uśmiechami”. - Wandzie Nowickiej bardzo zaszkodził Robert Biedroń. Ten jego uśmieszek, on ciągle się niedorzecznie, irytująco śmieje. Nie wiadomo dlaczego. Ma seksualne skojarzenia – mówił polityk PO. Pitera musiała jednak o