Prowokator zdemaskowany?
Mężczyzna o charakterystycznym wyglądzie pojawia się w obydwu nagraniach. Wystarczy obejrzeć:
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Mężczyzna o charakterystycznym wyglądzie pojawia się w obydwu nagraniach. Wystarczy obejrzeć:
Namalowana w II poł. XIII w. scena przedstawia śmierć św. Franciszka i wzięcie jego duszy do nieba. Profil rogatego demona, odkryty przez Frugoni, znalazł się na jednej z chmur. Jej zdanie, odbija to średniowieczne przekonania, wedle których demony czatowały w obłokach na idącą do nieba duszę, by opóźnić tę podróż. Inni zwracają uwagę na fakt, że demon na fresku nie zbliża się do świętego, co oznacza jego wolność od zła - czytamy na Wiara.pl.
- Dla mnie jako uczestnika Marszu Niepodległości było to bardzo piękne i radosne przeżycie. Byłem wśród ludzi młodych, starszych, znajomych i dzieci. Byliśmy można powiedzieć, że w takiej wspólnotowej komunii zmierzającej ul. Puławską, Spacerową, Belwederską aż do pomnika Józefa Piłsudskiego, a później Romana Dmowskiego. W zasadzie przez cały ten czas był spokój, artykułowane były hasła: Bóg Honor Ojczyzna, Duma polska czy Duma narodowa. Wiele osób chciało ze mną porozmawiać, co było osobiście dla mnie bardzo sympatycznie. Tak było wewnątrz marszu przez kilka kilometrów.
Dziękuję Organizatorom, z Panem Robertem Winnickim Prezesem Młodzieży Wszechpolskiej na czele, za ten Marsz, za to, że tak licznej grupie patriotów daliście możliwość zamanifestowania swego szacunku do polskich tradycji narodowych oraz dumy z naszej polskości.
„Jakie doniesienia składamy do prokuratury? Dwa: (1) w sprawie ‘Krytyki Politycznej’ - która sprowadziła i hołubiła brunatnych faszystów z AntiFy; (2) w sprawie Policji, która bezprawnie i brutalnie przeszkadzała manifestantom w dotarciu na miejsce zbiórki i próbowała nie dopuścić do połączenia się otaczającej mnie grupki z korpusem Marszu” - napisał Janusz Korwin-Mikke na swoim blogu.
Kościół w Polsce po raz trzeci będzie obchodził Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Dzień ten jest co roku obchodzony w drugą niedzielę listopada, w tym roku przypada 13 listopada i tematem tego dnia będzie sytuacja chrześcijan w Sudanie i Sudanie Południowymi. Z tej okazji dwa tygodnie później odbędzie się koncert wspierający akcję charytatywną pomocy dla ośrodka uchodźców w Chartumie prowadzonym przez siostry Salezjanki. Projekt ten dotyczy pomocy egzystencjalnej dla uchodźców w Chartumie. Siostry Salezjanki prowadzą obóz dla uchodźców, którzy przygotowują się do powrotu do swojej Ojczyzny - do Sudanu Południowego. Ludźmi tymi opiekuje się polska misjonarka salezjanka s. Teresa Roszkowska.
„Wypowiedzi takie, jak Jarosława Kaczyńskiego, dotyczące tych antyniemieckich fobii, są w najgorszym, faszyzującym stylu. Bo twierdzenie, że stu Niemców wywołała awanturę, którą na stronach PiS promowaliście przez kilka tygodni, namawiając ludzi przez kilka tygodni do marszu z faszyzującym ONR, którego wypowiedzi są takie jak seryjnego mordercy z Norwegii, Breivika, to powinniście zastanowić się, do czego wy dążcie w tym kraju. Chcecie doprowadzić do rozlewu krwi, bo widzicie w tym szansę” - powiedział w Radiu Zet Janusz Palikot.
Od tygodni w głowy czytelników wdrukowywano prostacki, zmanipulowany, ale zapewne w wielu przypadkach skuteczny sylogizm: w komitecie organizacyjnym jest m.in. ONR, ONR odwołuje się do idei endeckich, idee endeckie to Roman Dmowski, Dmowski był antysemitą ergo cały marsz to impreza antysemicka, a zatem faszystowska. A w takim razie każdy, kto bierze w niej udział, to faszysta, świadomy lub nie, a skoro tak, to w ramach antyfaszyzmu można wobec marszu podjąć wszelkie działania, z fizyczną agresją włącznie.
Wyprodukowany w 1991 roku przez Sony Pictures i Disneya film opowiadał o barowej piosenkarce Deloris Van Cartier, która staje się przypadkowym świadkiem morderstwa dokonanego przez jej kochanka-gangstera. Ten wyznacza nagrodę za głowę kobiety więc musi się ona gdzieś ukryć. Dzięki pomocy policji znajduje schronienie w klasztorze. Fabuła opowiada o tym jak liberalna Doloris odnajduje się w zakonie, co powoduje wiele zabawnych sytuacji. Film stał się przebojem kasowym, zarobił 230 milionów dolarów, na jego podstawie zrobiono sequel i musicalową wersję sceniczną. Okazuje się teraz, że może on nie być tylko wytworem wyobraźni scenarzystów.
Z badania wynika, iż w ciągu trzech ostatnich lat zmalała nieco liczba wierzących (spadek o 2 punkty), przybyło zaś (wzrost o 2 punkty) niewierzących. Odpowiednio zmniejszył się również (o 2 punkty) odsetek praktykujących religijnie kilka razy w tygodniu, a wzrósł (o 2 punkty) - w ogóle niepraktykujących. Jednak największa różnica dotyczy tych, którzy swoją wiarę określają jako głęboką - ich liczba od 2008 roku spadła z 11 proc. do 7 proc.
Julian Marchlewski, Feliks Dzierżyński i Feliks Kohn zarekwirowali wiele lat temu plebani w Wyszkowie, by z niej obserwować, jak sowieckie wojska zdobywają Warszawę, a później całą Polską. I nikt nie ma dzisiaj wątpliwości, że panowie rezydujący w Wyszkowie byli zdrajcami. Nie tylko dlatego, że wyznawali głupią i zbrodniczą ideologię, ale dlatego, że do jej wcielania w życie posługiwali się obcymi siłami. I podobnie trzeba ocenić „Krytykę Polityczną”. Jej ideolodzy i działacze, byle tylko zatrzymać Marsz Niepodległości (z częścią organizatorów którego zdecydowanie się nie utożsamiam) sięgnęły po bojówkarzy z Niemiec, na pięściach których neomarksiści chcą zdobyć władzę dusz.
wPolityce.pl: Wciąż żyjemy wczorajszymi wydarzeniami w Warszawie. Co Pana zdaniem jest najważniejsze z tego całego szumu? Jakie wnioski?
Sprawcami aktów przemocy podczas obchodów święta niepodległości w Warszawie byli uczestnicy Marszu Niepodległości, którzy utożsamiają się ze skrajną, prawicową i faszystowską polityką - oceniła koalicja Porozumienie 11 Listopada. - Widzimy zdemolowany Plac Konstytucji, widzimy akty przemocy wobec policji, wobec zwykłych warszawiaków, widzimy spalone wozy telewizyjne, atakowanych dziennikarzy, widzimy ogromne zdewastowanie miasta - mówiła na konferencji prasowej w Warszawie Ellisiv Rognlien z koalicji 11 Listopada. Według niej, wszystko to jest skutkiem działania uczestników Marszu Niepodległości organizowanego przez Obóz Narodowo Radykalny i Młodzież Wszechpolską. Zdaniem Rognlien, do Warszawy na zaproszenie ONR i MW przyjechały skrajne grupy, dlatego, że ludzie je tworzący utożsamiają się z przekazem politycznym Marszu. Pani Rognelien znalazła oczywiście winnego. Nie, to nie jest Kaczor. Tym razem to ktoś inny na „k”. To sam Korwin!
Kiedy Warszawie trwały przepychanki, bitwy na słowa , paragrafy i kamienie w Krakowie obchody rozpoczęły się Mszą Św. w Katedrze Wawelskiej o godz. 10. Obecne były władze miasta i archidiecezji, przedstawiciele rozmaitych organizacji, młodzież, poczty sztandarowe. Na rynku młodzież rozdawała biało-czerwone chorągiewki i naklejki z napisem „Młodzież pamięta”. Mieli je prawie wszyscy, całe rodziny spacerowały z maleńkimi flagami.
- Proponuję zaprotestujmy wszyscy razem przeciwko takiemu działaniu tych grup, a zwłaszcza zapraszaniu ich do Polski z innych krajów do zakłócania naszego Święta Narodowego. Ludzie ci po tym bandyckim czynie jakim było pobicie ludzi schowali się w lewackiej knajpie Nowy Wspaniały Świat. Widocznie właścicielowi, a jest nim „Krytyka Polityczna” podoba się forma w jaki sposób ich goście "świętowali" "Kolorową Niepodległą" bo przecież posiadali przy sobie kominiarki i kije bejsbolowe - uważa Marek Wernic, młody działacz Stowarzysznia Solidarni 2010.