Gociek o swojej debiutanckiej powieści "Demokrator"
Dariusz Barczewski: „Demokrator” to zjawisko cokolwiek niezwykłe na rynku polskim. Takiej książki jeszcze nie było. Dobrze, że już jest, ale jak to się stało, że powstała?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Dariusz Barczewski: „Demokrator” to zjawisko cokolwiek niezwykłe na rynku polskim. Takiej książki jeszcze nie było. Dobrze, że już jest, ale jak to się stało, że powstała?
Wasiukiewicz przywołuje słowa lidera Nowej Prawicy, który stwierdził, że oglądanie wysiłków para-sportowców może przynieść przejściowe zaburzenia w motoryce. "To tak jakby oglądanie w telewizji zacinającego się, jąkającego i sepleniącego Korwin-Mikkego sprawiło, że śpiewak operowy zacznie fałszować. Ale najgorszy jest ów wydźwięk POSTĘPU: „jeżeli chcemy, żeby ludzkość się rozwijała. Stąd nie przypadkiem Mikke zrównuje w swoim tekście inwalidów ze złodziejami, mordercami, zboczeńcami. Bo przesłanie jest jasne: chcemy postępu to musimy wyeliminować tych, którzy ten postęp, rozwój wstrzymują i dlatego nie powinniśmy oglądać w telewizji zboczeńców, morderców, słabeuszy, nieudaczników, kiepskich, idiotów - i inwalidów. A skoro nie powinniśmy ich oglądać w telewizji to siłą rzeczy przecież nie powinniśmy ich oglądać również w szkole, pracy, na ulicy. Tak więc nagle okazuje się, że nie są to niefortunne wypowiedzi Korwin-Mikkego, tylko z nich wypływa czyste przesłanie eugeniczne" - pisze Jerz
Parlamentarzysta podkreśla, że ostatnie wypowiedzi lidera Nowej Prawicy to kolejny "popis" Janusza Korwin-Mikkego. "Poprzednio w brutalny, nieprzyzwoity sposób zaatakował Annę Grodzką (...). Tym razem postanowił zabrać głos w sprawie Paraolimpiady. No i zabrał. (...) Absurdów, idiotyzmów i zwyczajnych nieprzyzwoitości jest tam cała masa, ale kwintesencją całego tego wywodu jest – moim zdaniem – fragment następujący: Każdy ma prawo uprawiać dowolne ćwiczenie fizyczne i urządzać dowolne zawody. Można się tylko cieszyć, że inwalidzi też organizują zawody. Ze sportem nie ma to jednak wiele wspólnego – równie dobrze można by organizować zawody w szachy dla debili - lub turnieje brydżowe dla ludzi z zespołem Downa. A niby dlaczego nie?. Jak to skomentować? " - pisze Libicki.
Prokuratura przegrała. W Polsce istnieje narodowść Śląska. "Sąd podtrzymał kontrowersyjną argumentację, że narodowość to subiektywne odczucie członków określonej grupy, co nie konstytuuje wcale narodu, ani nie nadaje narodowości przywilejów, z jakich korzystają mniejszości narodowe. Sąd podkreślał, że piątkowe postanowienie nie przesądza o istnieniu, czy powstaniu takiego narodu. Zauważył przy tym, że z wolności zrzeszania się mogłyby skorzystać w Polsce osoby narodowości francuskiej, choć takiej mniejszości nie wymienia ustawa - podaje "rzeczpospolita".
- Uważam, że na takim poziomie sytuacja powinna być wyjaśniona, są przedstawiciele UEFA - mówił Tytoń. - Mam duże szczęście, że nie dostałem [petardą]. Nie chodzi o strach, ale nie będę stał w polu karnym, kiedy we mnie rzucają, dlatego opuściłem pole karne i była rozmowa z sędzią.
Jako rodzice nie możemy sobie pozwolić na to, aby bezrefleksyjnie podchodzić do literatury dla dzieci. Jest pewnym, że będą nam wmawiali, iż potrzebujemy jeszcze książek o marihuanie, o tym, że życie wcale nie zaczyna się w momencie poczęcia, a znacznie później, i koniec końców, że seks dorosłych z dziećmi służy przede wszystkim tym drugim. To tylko kwestia czasu.
Różaniec to znak polskiej pobożności. Ten, który przechowuje Pańska rodzina, jest najprawdopodobniej również cennym świadkiem historii.
A przecież wcale tak być nie musi! Przez całe wieki źródłem dochodów państw wcale nie były podatki ale... państwowa własność. Tak, tak, to wcale nie jest socjalistyczny wymysł! Te pochodzące z systemu lennego domeny zwane w Polsce królewszczyznami, to nie było nic innego jak właśnie własność państwowa, z której państwo czerpało zyski i z której się utrzymywało. Co prawda dziś też państwo czerpie dochody ze swojej własności, jednakowoż tylko wtedy, kiedy jego urzędnikom uda się tę własność sprzedać. Dochody z królewszczyzn były stałe i na tyle wysokie, że żaden władca nigdy nie wpadł na ten genialny pomysł by nałożyć na swoich poddanych daniny, których wysokość przekracza trzy czwarte tego, co wypracują. Niestety, Pierwsza Rzeczpospolita dostała się w czułe objęcia sąsiadów, Druga Rzeczpospolita trwała zbyt krótko a potem... potem nastąpiła era powszechnej szczęśliwości opartej na sprawiedliwości społecznej.
Wpierw poświęcony rajdom samochodowym portal rallynoticas podał, że Kubica wystartuje między 14 a 15 września w rajdzie San Martino di Castrozza, który zostanie rozegrany na asfaltowej nawierzchni. Według portalu polski kierowca miał startować peugeotem 207 S2000, przygotowanym przez Erreffe Team, a jego pilotem miał być Jakub Gerber. Ta informacja wywołała ogromnym optymizm wśród fanów talentu Roberta i zelektryzowała dużą część świata wyścigowego.
Z sondażu TNS Polska dla "Forum" TVP wynika, że na PO chce głosować aż 39 procent Polaków. To jednak o jeden procent mniej niż w poprzednim badaniu. Z kolei PiS popiera 31 proc. czyli o dwa proc. więcej osób oddałoby swe głosy na partię Jarosława Kaczyńskiego - podaje TVP.info.
Pełnomocnik rodziny Anny Walentynowicz mec. Hambura wnosi o powołanie dr. Badena w charakterze biegłego i dopuszczenie go do udziału w ekshumacji i sekcji zwłok dwóch osób zaplanowanych na 17–19 września - informuje "Gazeta Polska Codziennie".
W piątek, 7 września o godz. 19.00 w warszawskiej Galerii Kordegarda (Krakowskie Przedmieście 15/17) odbędzie się otwarcie wystawy Tomasza Budzyńskiego „Podróż na Wschód”. Kuratorem wystawy jest Marek Zając. Wystawa będzie czynna od 8 do 20 września 2012, od wtorku do niedzieli w godz. 11:00-20:00. Tomek Budzyński wokalista, kompozytor, poeta i malarz, od 1985 roku lider zespołu Armia, ma w swoim dorobku ponad 20 płyt, w tym trzy albumy solowe.
Właśnie dlatego publicysta wyraża zdumienie, ze ktoś doradził Michałowi Tuskowi wojnę z mediami i wynajął do tego Romana Giertycha.
Jak informuje "Fakt", najbliższe spotkania z Czarnogórą i Mołdawią mogą przesądzić o przyszłości Waldemara Fornalika. Jeśli do październikowych wyborów na nowego prezesa PZPN reprezentacja Polski wywalczy w eliminacjach mistrzostw świata tylko trzy punkty, nowy selekcjoner już po kilku miesiącach pożegna się z kadrą. Jak ustalili reporterzy dziennika, grono przeciwników Fornalika wśród najważniejszych działaczy z PZPN wzrasta.
„Uważam, że jeżeli o kimś dowodowo można powiedzieć, że przyczynił się do szerzenia i krzewienia nastrojów i poglądów antysemickich i ksenofobicznych lub sam je głosi, albo się przyczynia do głoszenia ich przez innych – jest w moim rozumieniu człowiekiem skompromitowanym. To jest tak, jakby ktoś, kto głosi ludożerstwo albo inne zboczenie był uznawany w życiu społecznym. Taki człowiek ma prawa obywatelskie, dopóki nie jest skazany prawomocnym wyrokiem, który by mu je odbierał. W tym sensie jego prawa nie są ograniczone. Ale pomiędzy prawami obywatelskimi i prawem do życia a działalnością publiczną, czyli do pewnego stopnia rolą reprezentatywną albo wzorcową jest w mojej opinii ogromny odstęp” - w ten sposób b. minister spraw zagranicznych odniósł się do ewentualnego powrotu Romana Giertycha na polityczne salony (również portal Fronda.pl informował o stanowczej wypowiedzi Bartoszewskiego - przyp. red.)