Wiadomości
Z całą pewnością Bronisław Komorowski, po pierwszym, nieszczęśliwym okresie wpadek, dość dobrze „wyrobił się”, odnalazł w swojej funkcji, co oczywiście nie oznacza, że dobrze ją wypełnia. Powiedziałbym jednak, że w sensie politycznym wypełnia ją umiejętnie. Im bardziej jest umiejętny w tym co robi, tym większy problem stanowi dla Donalda Tuska. Nie mam wątpliwości co do tego, że przyklepując tę kandydaturę Tusk miał nieco inny plan. Sądził, że Komorowski będzie na tyle słabym prezydentem, że nie będzie mu zagrażał. Okazało się, że jest inaczej, że Komorowski poczuł się dość dobrze w swojej roli i jest w stanie zbudować polityczny obóz. Właściwie, jakiś już buduje, ale też nie wykorzystując wszystkich swoich możliwości. Zebranie wokół siebie starych, także w sensie wiekowym, ubeków to nie jest stworzenie specjalnie dynamicznego politycznie środowiska. Komorowski mógłby mieć większe wpływy, gdyby się jeszcze bardziej postarał. Ale też dopiero minęły dwa lata, zostało mu jeszcze sporo cza