Wiadomości
Jakiś czas temu jeden z Blogerów Frondy napisał, że musiał usunąć swoje konto, które go identyfikowało w realu, gdyż jego szef zapowiedział, że dalsze prowadzenie bloga na tym portalu spowoduje zwolnienie z pracy. Rozmowa oczywiście prywatna, być może tylko takie gadanie ale poraża sam fakt, że rozmowa taka w ogóle miała miejsce. Prawo obowiązujące w Polsce wyraźnie stanowi, że nie wolno dyskryminować pracownika ze względu na poglądy polityczne, społeczne, religię czy inne tego typu czynniki. Wyobraźmy sobie, co było, gdyby jakiś szef, nieważne instytucji publicznej czy firmy prywatnej oświadczył, że zwolnić z pracy kogoś za orientację seksualną czy poglądy lewicowe. Zresztą oburzenie taką postawą byłoby jak najbardziej uzasadnione i słuszne. Tylko… dlaczego nie dotyczy to wszystkich w jednakowym stopniu?