Kościół
Książka Ekke Overbeeka jest mocną lekturą (będę o niej jeszcze pisał), wymusza stawianie pytań i choć – moim zdaniem – formułuje oskarżenia wyolbrzymione i słabo uzasadnione, to nie powinna zostać całkowicie zlekceważona. Cierpienie ofiar molestowania (bardzo rzadkiego) przez duchownych jest faktem, i faktem jest, że mężczyzna, który molestuje czy wykorzystuje dziecko nie może być alter Christi, trzeba go zatem wydalić ze stanu duchownego i zamknąć w więzieniu, by już nigdy nikogo nie skrzywdził. Faktem jest też, że Kościół hierarchiczny nie zawsze wie, jak się zachować wobec takich sytuacji, i niekiedy wybiera miłosierdzie wobec sprawcy, które jest aktem głębokiej niesprawiedliwości wobec ofiary, a także rodzi dalsze zagrożenie. Ale to wszystko nie wystarcza do sformułowania tezy, że w szkołach jest „pełno jest bezkarnych zboczeńców uczących religii”. A taką właśnie myślą podzielił się Janusz Palikot.